Rajd Duch + zbiórka drużyny

WPIS POCZYNIŁ: Redaktor Wallson | DATA: 27 Listopad 2018 | Liczba Komentarzy do tego wpisu: ZERO :(

Za nami wspaniały weekend (24-25.11.2018)! Starsza część drużyny poharcowała solidnie na Rajdzie Duch w Brodnicy (kujawsko-pomorskie), młodsza natomiast podszkoliła się z technik harcerskich i orientacji w terenie. Ale po kolei…

Już w piątek przed południem, reprezentacja 77MDH zbudowana w oparciu o Zastęp II Orły i Zastęp III Żbiki ruszyła pociągiem do Brodnicy. Ekipa otrzymała wsparcie w postaci dwóch opiekunów: Wallsona z Zastępu LXXVII Mammuty oraz  zaprzyjaźnionego z nami pwd. Oskara Pardyaka z Otwocka. Dojazd z Żyrardowa do Brodnicy transportem zbiorowym nie jest najłatwiejszy (raptem 4 przesiadki), ani najszybszy (około szczęściu godzin). W  sumie można to jednak uznać za element przygody ;) Na dobre nasza przygoda zaczęła się jednak wraz zakończeniem rajdowego świeczowiska, wtedy to zgarnęliśmy do plecaków termosy z gorącą herbatą, na siebie zarzuciliśmy sporo ciepłych ciuchów i ruszyliśmy na całonocną trasę po Brodnicy i okolicach. Pierwszy raz spotkaliśmy się na rajdzie z brakiem papierowej mapy, którą zastąpiła nawigacja google… co naszym skromnym zdaniem jest dosyć śmiałą koncepcją ;) Taka nawigacja do wycieczek pieszych jest mało poręczna i dokładna (lepszy byłby np. Locus lub inna apka dedykowana do turystyki). Na mapie zabrakło też zaznaczonych punktów kontrolnych co momentami wprowadzało chaos i naszą dezorientację. Daliśmy jednak sobie radę, w czym wydatnie pomagała dobra znajomość terenu, maszerującego z nami Wallsona. Trasę zaczęliśmy przy baszcie zamkowej w Brodnicy, a następnie przez Tamę Brodzką, dookoła jeziora Bachotek wróciliśmy do szkoły na nocleg, pokonując w 9 godzin blisko 30km, zaliczając przy tym 7 punktów kontrolnych. Trasa niewątpliwie ładna, szkoda tylko że przemaszerowana nocą, bo nie mogliśmy cieszyć się pięknymi widokami Pojezierza Brodnickiego. Na duży minus trzeba zaliczyć fakt, że ponad 2km musieliśmy przejść wzdłuż ruchliwej trasy nr 15, truchlejąc przy każdym mijającym nas tirze. Zaś z trasy zapamiętamy rewelacyjny pierwszy punkt kontrolny, który przygotowany został w klimacie escape room, a jego zwieńczeniem było wejście na basztę zamkową. Po powrocie do szkoły wszyscy zgodnie ułożyli się do snu, delektując się ciepełkiem własnego śpiwora. Nie przeszkadzały nawet drużyny z tras H i HS, które około 9:00 wychodziły na swoją trasę, robiąc podobno przy tym sporo hałasu. W sobotę organizatorzy rajdu przygotowali jeszcze dla nas turniej między wszystkimi patrolami, oraz wędrownicze spotkanie integracyjne w brodnickim domu harcerza. Niedziela była dla nas bardzo krótka, bo czasu po pobudce wystarczyło na szybkie śniadanie i apel kończący rajd, po którym biegiem udaliśmy się na stację PKP. Wyniki rajdu ogłoszone podczas apelu przysporzyły nam wiele radości, bo nasz patrol „Oskar dla 77” zajął pierwsze miejsce na trasie wędrowniczej!! Ze smutkiem pożegnaliśmy Brodnicę, tak bliską naszemu zielono-czernemu sercu i znów zaliczając 4 przesiadki wróciliśmy do domu ;)

W niedzielę 25.11.2018 ta młodsza część drużyny, która nie pojechała do Brodnicy spotkała się na zbiórce szkoleniowej. Dziewczyny z Zastępu I Lisy i Zastępu V Niedźwiedzie szkolili się na leśnych zajęciach przygotowanych przez Chmurę i Rzurawia