Rajd Wisła 2011 – 77MDH na medal

WPIS POCZYNIŁ: Redaktor Wallson | DATA: 30 Maj 2011 | Liczba Komentarzy do tego wpisu: 13

 

Rajd Wisła 2008 - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska

Rajd Wisła 2008 - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska

Trzeba przyznać że do Rajdu Wisła mamy pewien sentyment, mazowieckie trasy w okolicach stanicy harcerskiej w Gorzewie odwiedzaliśmy już wielokrotnie. Ostatni uczestniczyliśmy w Rajdzie Wisła w 2008 roku i trzeba przyznać, że trochę zaczęliśmy już tęsknić. Gorąco namawiani przez dziewczyny z 26WODH Cassiopea po 3 latach przerwy wróciliśmy w okolicę Płocka, Łącka i Gostynina na „wiślane” szlaki. Zgłaszając naszą ekipę wybraliśmy trasę nr.6 i tym sposobem rozpoczęliśmy żmudne poszukiwania „Skarbu Rob’a”. Trasa rajdu prowadziła z Gabina przez Korzeń Królewski do stanicy Chorągwi Mazowieckiej ZHP w Gorzewie. Trasa jak się okazało była bardzo lajtowa… momentami nawet emerycka w piątek przedreptaliśmy raptem 9km, zaś w sobotę 12km … co nijak się ma do hardkorów którzy na Trzech Płomieniach zaaplikowali nam ponad 35km ;)

Zarówno w piątek jak i sobotę bawiliśmy się naprawdę doskonale :D proszki na uspokojenie zostawiliśmy w domu, więc jak na 77MDH przystało rozpierała nas energia lub inne ADHD ;) Piątkową trasę wzięliśmy szturmem, pod koniec doganiając nawet 2 poprzedzające nas ekipy. Banan nie złaził nam z twarzy mimo deszczu padającego z różnym natężeniem, komarów gryzących w zadki czy mocno obtartych pięt (Opał rulez). Punkty na trasie były dość ciekawe, a co najważniejsze :) prowadzone przez urocze, uśmiechnięte druhenki z Referatu Starszoharcerskiego Chorągwi Mazowieckiej. Przy okazji chcielibyśmy pozdrowić Kasię, Kasię, Kasię i Lidkę ;) Na nocleg zalogowaliśmy się w szkole podstawowej w malutkiej miejscowości Korzeń Królewski… obiekcie można rzec klasy luks (bilard, stół do ping-ponga, piłkarzyki na stanie). Jak by tego było mało… do woli mogliśmy romansować z Olsztyniankami, które dziwnym zbiegiem okoliczności wybrały tą samą trasę ;) Niespodzianki na tym się nie skończyły, bo udało nam się spotkać starych znajomych z Gabina, których kiedyś woziliśmy na masce samochodu. Siłą rzeczy noc była krótka… spać musieliśmy szybko i intensywnie, bo sobota też zapowiadała się ciekawie.

 

Rajd Wisła 2011 - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska
Rajd Wisła 2011 – 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska

Sobota zaczęła się „lanym poniedziałkiem”… nie kto obsikał na pistoletem na wodę, ale jak się dowiem, to na bank oddam (wiadrem) ;) Później był lekki popas i masowe zaleganie na słońcu przed szkołą, bo na trasę wyruszaliśmy jako autobus z napisem „koniec wyścigu” krótko przed godzina 12:00. Nadmiar czasu spożytkowaliśmy na zajęcia plastyczne, z Żabą w roli głównej…  efektów naszej pracy z uwagi na dobro Żaby raczej nie opublikujemy ;) Rozleniwieni chwyciliśmy w końcu mapę w dłoń i ruszyliśmy w kierunku Gorzewa, zaliczając oczywiście kolejne zadania. Na trasie musieliśmy się uporać z jakimś poturbowanym żulem i jego równie pijaną współtowarzyszką, przygotować pokaz mejkapu (brawo Misiek!), wykazać się odrobiną sprawności fizycznej (Opał! prawie mnie udusiłaś!), trochę powędkować a także wykazać się zdolnościami manualnymi (origami). Nasze zmagania jak zwykle obserwowała kamera, więc wszystko będzie można zobaczyć na filmie.

 

Rajd Wisła 2011 - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska

Rajd Wisła 2011 - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska

A Gorzewo… jak to Gorzewo ;) tłumy ludzi, gwar i harcerska zabawa na całego… w końcu „jest papier, jest impreza!”. Sobotę zakończyliśmy mszą na plaży nad brzegiem jeziora połączoną z ogniobraniem. Noc podobnie jak i ta poprzednia okazała się dość długa ;) były śpiewanki przy ognisku, dyskoteka w Wallsona „foce” i mecz Barcelony z Manchesterem w stołówkowej świetlicy. W niedzielę rano wbiliśmy się w mundury i stanęliśmy na uroczystym apelu, podczas którego zostały ogłoszone wyniki. Okazało się, że przypadło nam zaszczytne miejsce „na pudle”, choć na jego najniższym stopniu. Były gratulacje od Komendanta Chorągwi Mazowieckiej – hm. Michała Bagińskiego i ściskulce na tzw. „misia” z Naczelniczką ZHP hm. Małgorzatą Sinicą :) Zmęczeni i zaspani, choć bardzo bardzo zadowoleni wróciliśmy do domu. Do zobaczenia za rok?

  1. wodzu napisał(a):

    GRATULUJE I ZAZDROSZCZE

  2. Redaktor Wallson wallson napisał(a):

    Około 17:00 druga część filmu :) A w tym odcinku:

    – Pojenie Żaby :)
    – Przegrany zakład Opała.
    – Misiek jeżdżący czołgiem.
    – Tańczące fontanny by Plej & Kanon ;)

  3. Pablo napisał(a):

    http://www.youtube.com/watch?v=Q8rgHJbS_8k#t=24s Jak nazywa pt książki ? ??

  4. Willma napisał(a):

    kefir z pałki wodnej ! <3

  5. Willma napisał(a):

    Jak to pierwszy raz ?! to było w ksiązeczce !

  6. […] został Mariusz Gmurek „Chmura”. Zanim przyszedł jednak  smutny czerwiec… z sukcesami harcowaliśmy podczas Rajdu Wisła, w wyjątkowy sposób obchodziliśmy kolejne 18te urodziny Wodza, zorganizowaliśmy też zimowy […]