Urodziny Wodza

Wpis poczynił: Redaktor Wallson | 7 kwietnia 2015

Gdyby żył miałby dziś 49 lat – phm Robert Komoń „Wodzu”, wieloletni drużynowy naszej drużyny. Naprawdę ciężko w kilku zdaniach streścić jakim był człowiekiem, jak wielką był osobowością… nie będziemy nawet próbowali tego robić. Jak zwykle, w dniu Jego urodzin przypomnimy naszą ostatnią wspólną imprezę urodzinową, to chyba najlepszy sposób, aby się zorientować jaką pozytywną i nietuzinkową postacią phm Robert Komoń „Wodzu” był. Garść naszych wspomnień o „Wodzu” znajdziecie dziś  [ Więcej ]

Warta Honorowa…

Wpis poczynił: Redaktor Wallson | 2 listopada 2014
77 Mazowiecka Drużyna Harcerska

Czas biegnie i zwolnić nie chce… w takie dni jak Święto Zmarłych, w szczególny sposób zaczynamy sobie zdawać sprawę z przemijania. Każdy z nas staje się coraz starszy, na mundurze w tempie ekspresowym zaczyna nam przybywać zielno-czarnych kostek przynależności. Jeszcze niedawno marzyło się, żeby mieć pierwsze dwie, z podziwem patrzyło na Wodza, których miał ich dwa rządki, teraz samemu ma się ich tyle, że ciężko policzyć. Warta honorowa przy grobach  [ Więcej ]

W cichym śnie spocznij już…

Wpis poczynił: Redaktor Wallson | 27 października 2014
77 Mazowiecka Drużyna Harcerska

Zbliża się 1 listopada, dzień w którym odwiedzimy swoje rodzinne groby, ale również będziemy wspominać najbliższych nam harcerzy którzy odeszli niestety na wieczną wartę, hen daleko gdzieś na połoniny niebieskie. Jak co roku (około godziny 16:00) honorowa warta stanie przy grobie nieodżałowanego drużynowego 77MDH phm. Roberta „Wodza” Komonia, równolegle nasi harcerze podejmą wartę przy grobie hm. Henryka Godlewskiego „Godlesia”. Blisko rok temu odszedł od nas hm. Henryk Godlewski, chyba najbardziej  [ Więcej ]

Urodziny Wodza

Wpis poczynił: Redaktor Wallson | 7 kwietnia 2014
Robert Komoń "Wodzu"

48 lat temu (07.04.1966) w Żyrardowie przyszedł na świat phm Robert Komoń ps. „Wodzu” , „Kobos” , „Robson”, człowiek którego wielkość czy charyzmę ciężko jest opisać i ubrać w słowa. Każda osoba, której udało się u jego boku spędzić choć trochę „harcerskiego życia”, może uważać się za ogromnego szczęściarza. Takie osoby to wybitne jednostki, które trafiają się jeszcze rzadziej niż czterolistna koniczyna na łące. Przez długie 27 lat był drużynowym  [ Więcej ]